Załóż bloga Zaloguj się




Pierdol ten świat to on jest właśnie piekłem.

Umrę sama z siebie. Po prostu.

perwers | 04 Marzec, 2010 19:05

Zaczęłam robić listę. Listę rzeczy które chce zrobić przed śmiercią im szybciej je wykonam tym szybciej pozbędą się mnie z tego świata. Prawie jak w szkole uczuć. Tylko że ja nie mam pięknego głosu jak bohaterka i nie widzę pozytywów, nie jestem tez chora.
 
Tak jak dziewczyna z filmu chcę być w dwóch miejscach jednocześnie ale to zajmuje 3 miejsce. Ostatnie. 2. Nauczyć się jednego tańca od poczatku do końca. Pierwsze miejsce, najważniejsze. Powiedzieć Łukaszowi prawdę, Łukaszowi, Kasi i wszystkim.
 
Nie martwcie się, wybrałam najmniej bolesny sposób unicestwienia samej siebie. Zanim to zrobie pożegnam się. Przecież zawsze to robię.

Komentarze

umrę sama z siebie. Po prostu

Niki | 02/04/2010, 23:04

Przykro i smutno... Czytać te słowa to widzieć jego śmierć tak straszną i okrutną... i tak dzień w dzień od nowa... Nie rób tego dziewczyno bo po pierwsze " pamietaj, że jest na świecie przynajmniej jedna taka rzecz, która nie uda się bez Twojego udziału" Po drugie wyobraź sobie, że inni będą przeżywali Twoją śmierć długo po tym jak Cię nie bedzie i bardziej niż mogłoby Ci się wydawać. Wiem, bo ciągle widzę jego twarz, słyszę jego głos, jak się żegna a ja jestem taka bezradna i nic nie mogę zrobić... Widzę policję i nie mogę podejść... Minęło sporo czasu a ja wciąż nie mogę spać po nocach. Te sceny wciąż przed oczami, ten ból rozrywający serce i chęć dołączenia do niego. Czy jesteś aż tak bezlitosna aby zrobić coś takiego innym? Odbierając sobie życie możeż niechcący odebrać je komuś innemu. Przemyśl to. Ja wiem, że nic nie boli tak jak życie, ale świat może być piekny a życie lepsze, jeśli tylko tego zechcesz. Ciesz się każdą chwilą, bo nigdy nie wiesz co Cię czeka za zakrętem... CARPE DIEM... Ciesz się z drobiazgów. o pomaga. Ciesz się że jest dzień pogodny, ciesz, się, że deszcz pada... Słuchaj, patrz i żyj, bo masz po co...

Re: Umrę sama z siebie. Po prostu.

Elżbieta | 02/04/2010, 22:20

Przez przypadek "poznałam" Ciebie. Myśl,że jesteś zagubiona.I wcale nie chcesz umrzeć.Chcesz z kimś pogadać chociaż może jaszcze o tym nie wiesz.Daj znać a odezwę się. Życie nie jest złe to my je komplikujemy.

Re: Umrę sama z siebie. Po prostu.

perwers | 26/03/2010, 16:26

Twierdzę, że internet nie jest realny ale nie mówię, że nie mi w nim nic realnego. Wiem że jestem winna śmioerci przyjaciela gdybym była w tedy z nim chłopak by zył więc winna jestem. Ale to nie on jest powodem tego, że nie chcę żyć tak naprawdę to chyba nie ma konkretnego powodu. Jeśli chodzi o Łukasza czuję coś do niego to pewne ale chce byśmy zostali tylko przyjaciółmi więc zostaliśmy. Z tym że widzimy się raz w roku piszemy do siebie coraz rzadziej i nigdy do siebie nie dzwonimy. Jestem pewna, że gdybyśmy się spotkali znów popełniłabym ten sam błąd co podczas imprezy dlatego nie chcę się z nim spotkać. a im bardziej się oddalamy od siebie tym słabiej go pamiętam czyli nie jest źle. Nie chodzi mi o to że świat jest zły a ja chcę usiąść w kącie i się wyżalić, nie. Po prostu wydaje mi się, że umrzemy wszyscy i nie ma co tego przeciągać. poza tym nie widzę konkretnego powodu by zyć.

Re: Umrę sama z siebie. Po prostu.

Aleksander | 26/03/2010, 15:55

Twierdzisz, że internet, to nie jest realny świat... Opisujesz w nim swoje prawdziwe, więc realne przeżycia, uczucia i problemy, więc dla ciebie powinien on się stać częścia realnego świata. Trochę poszperałem w tym blogu i przewinął mi się motyw śmierci za którą się obwiniasz. Moim zdaniem niesłusznie, ale rozumiem cię, że choćbyś myślała, że to nie jest twoja wina w głębi czujesz, że jest inaczej. Nie łatwo jest się samemu przed sobą oczyścić z winy jaką się obarczamy. Czy to, że czujesz się winna jest powodem twojej niechęci do życia? I czy również jest nim Łukasz?

Re: Umrę sama z siebie. Po prostu.

perwers | 26/03/2010, 13:47

AleksanderTo nie prawda, że odpisuje jeśli ktoś napisze coś sensownego. Nie zawsze mam dostęp do internetu a ostatnio było to jeszcze trudniejsze. Myślę , że tu nikt o nikim nic nie wie i dobrze bo to internet, a nie realny świat. W sumie mogłabym ci powiedzieć ile mam lat ale obiecałam sobie, że pisząc tego bloga będę starała się być jak najbardziej anonimowa więc wybacz ale swojego wieku Ci nie podam. Przypuszczam iż założysz z góry ze jeśli ni echce ci zdradzić swojego wieku jestem jeszcze małą /młodą dziewczyną. Ale to tylko przypuszczenia

Re: Umrę sama z siebie. Po prostu.

Aleksander | 26/03/2010, 09:51

Ile masz lat dziewczyno? Jeśli mogę wiedzieć. Mało o tobie wiem, bo od niedawna zainteresował mnie ten blog i nawet jeszcze całego go nie przeczytałem. Moje lenistwo ograniczyło mnie do przeczytania tylko kilku twoich wypowiedzi.

Re: Umrę sama z siebie. Po prostu.

Aleksander | 26/03/2010, 09:40

emilsmok- możesz się uspokoić na jakiś czas, bo dziewczyna odpisała, więc jak narazie nie jest źle. Ona odpisuje, ale jak ktoś coś sęsownego napisze. I nie mam znieczulicy, nie znasz mnie, nie wiesz jaki jestem, nic o mnie nie wiesz...

Re: Umrę sama z siebie. Po prostu.

perwers | 24/03/2010, 21:06

Aleksandrze czytałam tę książkę. Lubię czytać. Przeczytałam ją i muszę powiedzieć że wiem trochę więcej o życiu dzięki niej. Co do filmów. Wcale sie nie naoglądałam i nie żyję w świecie nie realnym poza tym to było tylko porównanie, a może nie tylko, może próbowałam w jakiś sposób utożsamić się z bohaterką. Wcale nie chcę być jej kopią, nie chce poznać zajebistegoo chłopaka. Chciałam się tylko poczuć jak ona i poczułam sie w pewnym sensie.

Re: Umrę sama z siebie. Po prostu.

emilsmok | 24/03/2010, 17:15

Aleksander - chyba kurwa widzisz,że nie pisała od 4 marca. Zaczynam się martwić... Wkurwia mnie twoja jebana znieczulica.

Re: Umrę sama z siebie. Po prostu.

Aleksander | 24/03/2010, 11:50

Jesteś ciekawa śmierci, Jim Morrison też był ciekawy. Polecam ci do przeczytania jego książkę biograficzną pod tytułem "NIKT NIE WYJDZIE STĄD ŻYWY"

Re: Umrę sama z siebie. Po prostu.

Aleksander | 24/03/2010, 11:42

Za dużo się filmów naoglądałaś ("Szkoła uczuć") Takie kiepskie filmowe fikcje mają zadecydować o czyimś życiu, a właściwie o śmierci... Nie odróżniasz fikcji od rzeczywistości, to główny problem nastolatków, za dużo filmów, gier komputerowych i internetu!!! Nawet książki rozwijają wyobraźnie, ale zbyt duże zatracenie się w pochłanianiu fikcji literackiej powoduje to, że przenosimy to we własne życie. Ważny jest dobór "repertuaru".

Re: Umrę sama z siebie. Po prostu.

emilsmok | 24/03/2010, 01:48

Ej. Misiek, żyjesz jeszcze?...

Re: Umrę sama z siebie. Po prostu.

Kostia | 16/03/2010, 04:19

puknij sie w glowe, moze cos tam jeszcze masz, nie ma wiekszego egoizmu od samobojstwa, nie uzalaj sie nad soba i nie pisz jakichs glupot na internecie, bo to zalosne i ma wrazenie ze poklasku szukasz dla swoich bezsensownych bzdetow.

Re: Umrę sama z siebie. Po prostu.

nieodpowiedniaa | 13/03/2010, 13:26

Śmierć? Po to żyjemy żeby się tym życiem cieszyć, chociaż na tyle ile się da :)

Re: Umrę sama z siebie. Po prostu.

perwers | 06/03/2010, 22:38

Co mnie powstrzmuje? Póki co to nadziej, że może jednak coś do końca sierpnia się zmieni. Nie mam czegoś w rodzaju blokady. Gdyby ktoś mi powiedział teraz zabij sie zrobiłabym to. Myslę, że nie potrzebuję pomocy. Nie jestem człowiekiem który będzie tłumił w sobie wszelkie emocje. Nie jedna osoba wie jak sie teraz czuje i co chce zrobić i nie mają nic przeciwko.

Re: Umrę sama z siebie. Po prostu.

daniela | 06/03/2010, 18:01

A jednak coś Cię powstrzymuje, jest jakaś cząstka Ciebie, która nie chce tego zrobić, cząstka, która podświadomie ma nadzieje, że może jednak coś się zmieni, bo czy inaczej zwlekałabyś z swoim zamiarem? Być może zaprzeczysz, ale Twój blog to wołanie o pomoc, choć nie chcesz się do tego przyznać. Na tym blogu są ludzie, którzy chcą Ci pomóc.

Re: Umrę sama z siebie. Po prostu.

Perwers | 06/03/2010, 16:09

Widziałam. Wiele razy ale najgorsze jest to, że za jedna odpowiadam.Przynajmniej tak mi sie wydaje. Wiem również jak to jest trzymać narzedzie którym zabił się człowiek. Wiem co się czuje kiedy bliska ci osoba pada na twarz z łzami w oczach a ty nic nie możesz zrobić. Czułam też cień śmieci na swoich plecach kiedy to miałam wypadek ale niestety przezyłam i kiedy zatrułam się lekami. Ale dla mnie to nie było nic strasznego. Nie boje się, ciekawość mnie przerasta. A jeśli jest tam tak dobrze to po co męczyć się tu?

Re: Umrę sama z siebie. Po prostu.

daniela | 06/03/2010, 14:37

Powiedz mi proszę, czy widziałaś kiedyś śmierć z bliska, tak blisko, że prawie czuć było jej zimny oddech?

Re: Umrę sama z siebie. Po prostu.

soraya20 | 06/03/2010, 01:59

http://soraya20.blogan.pl/archives/2010/02/ moze to nic szczegolnego i wcale Ci nie pomoze, ale to link do mojego bloga. przeczytaj notke 'wszystko jakies nietakie' .... pozdrawiam

Re: Umrę sama z siebie. Po prostu.

soraya20 | 06/03/2010, 01:50

manipulacja.

Re: Umrę sama z siebie. Po prostu.

perwers | 05/03/2010, 10:05

Nazwałeś mnie egoistką strasznie się z tego powodu cieszę. Być może nie rozumiem wszystkiego, nie pojmuję, nie mam takiego toku myślenia jak ty ale robisz w tej chwili ze mnie ofiarę, którą nie jestem. Nie czuję się też egoistką. Jeśli komuś na mnie zależy cóż niech pokaże to . Hmm, właśnie nie widzę żeby ktokolwiek chciał pokazać że mu na mnie zależy ale jakoś mnie to nie martwi. Drogi Emilu bo chyba tak masz na imię nie oczekuję pomocy od Ciebie i jest mi bardzo przykro, że nie radzisz sobie z własnym życiem. Jeśli jesteśmy w takiej samej sytuacji to mamy dwa wyjścia ty wybrałeś to lepsze czyli żyć i się męczyć, ja wybrałam to niby gorsze. Można o tym dyskutować ale sądzę, że nie znajdziemy wspólnego języka w tej sprawie bo przecież każdy będzie obstawał po swojej stronie. W każdym razie życzę Ci szczęścia w życiu i mam nadzieję, że ułoży Ci się. Jeśli w jakiś sposób Cię zirytowałam to przepraszam, mam taki sposób bycia. Nie chciałam CIe tez urazić.

ciebię chyba pogięło

thor | 05/03/2010, 08:57

jaki koniec ? co ty piszesz ? jest tyle rzeczy - przyjemnych rzeczy , które można robic codziennie . przestań smucic że świat jest zły itd. zacznij logicznie myślec i korzystac z życia znajdz sobie chłopa albo dziewczynę (to zależy od twojej orjentacii sexualnej) no i jóż masz pierwszą przyjemną rzecz a dalej pójdzie łatwo.

Re: Umrę sama z siebie. Po prostu.

emilsmok | 04/03/2010, 22:43

emilsmok Nie mam zamiaru Cię pocieszać czy się litować. Co ja mam Ci napisać? Że byłem w takiej samej sytuacji? I co z tego? Miliony osób są. Straszna z Ciebie egoistka. Jeżeli nawet dla jednej osoby na Tobie zależy powinnaś dla niej żyć ale skoro ,to dla Ciebie mało. Nie będę Cię pouczał i pisał bzdur bo sam nie radzę sobie ze swoim życiem a taki człowiek nie potrafi pomóc w tych kwestiach. I wiesz co? Czasami wolałbym mieć na oczach te różowe okulary.

Re: Umrę sama z siebie. Po prostu.

perwers | 04/03/2010, 21:48

Myślę, że ponad tymi problemami nie jestem. Wiele różnych scen z mojego życia mnie przerosło. Cytat jest bardzo mądry. To nie jest tak, że nic do mnie nie trafia. Rozważam za i przeciw. Każdy szczegół analizuje ale nie ma raczej nic pozytywnego. Nikogo raczej nie zranię a jeśli już to 3 osoby wliczając rodzinę. Przeżyją. Nie szukam pocieszenia czy litości. Czytałam Twoje posty i widzę, że nie jesteś pesymista, a realistą. Tyle tylko, że jeśli widzisz świat taki jakim jest i nie próbujesz go koloryzować jesteś uważany za pesymistę.

Re: Umrę sama z siebie. Po prostu.

emilsmok | 04/03/2010, 21:10

A! I jeszcze coś. Żeby nie było. Nie jestem optymistą. Wręcz przeciwnie. Nie znam gorszego pesymisty ode mnie.

Mhm.

emilsmok | 04/03/2010, 21:04

Nie znam Twego problemu. Dlaczego chcesz to zrobić i po co. Tylko pomyśl sobie. Jesteś ponad tymi problemami. Nie rozumiesz,że Ty sama dla siebie jesteś Bogiem? Możesz zrobić wszystko. Z resztą człowiek wiele przecierpi. Chcesz skończyć ze swoimi problemami bo nie wierzysz w siebie. A wystarczy trochę determinacji. Dostaniesz po dupie, to oczywiste. Ale po przetrwaniu wszystkiego możesz być tylko mocniejsza. A jeżeli nie chcesz spróbować? Twoja sprawa. I taki cytat z mądrej książki. "Siła podświadomości otworzy Ci wszystkie drzwi" Zastanów się czy warto. I pomyśl, co po zmianie myślenia może Cię czekać. Ah i jeszcze jedno. Na pewno do Ciebie w tej chwili nic nie trafia. Nie koduj sobie takich idiotyzmów w głowie. Pozdrawiam.

Re: Umrę sama z siebie. Po prostu.

perwers | 04/03/2010, 20:38

Zmieni, zmieni bardzo wiele. Mówisz, że raz do roku spotyka Cię coś miłego jeśli to wystarcza to ciesze się z Twojego szczęścia ale ja tak nie chcę. Jeśli chcesz się męczyć to się męcz ale po co jeśli i tak w końcu będzie koniec prędzej czy później. W moim wypadku po prostu wcześniej.

Stój!

emilsmok | 04/03/2010, 20:30

emilsmok Powiedź mi kobitko, co Twoja śmierć zmieni? Przecież można męczyć się na tym świecie i żyć. Mnie np. raz do roku spotka coś miłego ^^
Dodaj komentarz
 authimage
RANKING STRON. Darmowa reklama w internecie. Darmowe statystyki TOPLISTA. Najlepsza toplista. Ranking. Fajne forum dyskusyjne - ranking forum. Najlepsze fora.
BlogiPlotki